Koncert fortepianowy dedykowany jest wybitnemu i
najpopularniejszemu polskiemu kompozytorowi – Fryderykowi Chopinowi, którego
kompozycje będą w większości prezentowane podczas koncertu. Ponadto, obok dzieł
Chopina, podczas koncertu usłyszeć będzie można również najciekawsze kompozycje
fortepianowe takich kompozytorów jak Bach, Beethoven, Liszt and Rachmaninow.
Program
F. Chopin – Scherzo b-moll op. 31,
F. Chopin – fantazja f-moll op. 49,
J. S. Bach – Preludium & fuga gis-moll DWK II,
F. Chopin – Barkarola Fis-dur op. 60,
L. van Beethoven – Sonata As-dur op. 31 nr 3
F. Chopin – Polonez A-dur op. 40 nr 1,
S. Prokofiew – Sonata nr 3 op. 28,
F. Chopin – Nokturn cis-moll op. posth.,
S. Rachmaninow – Etiuda d-moll op. 33 nr 4
F. Liszt –Sonet Petrarki nr 104
F. Chopin – Etiuda op. 25 nr 5 e-moll,
R. Schumann – Papillons op. 2F. Chopin – Etiuda op. 10 nr 12 c-moll (Etiuda Rewolucyjna)
Czas trwania (min.): ok . 60
Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w programie
koncertu.
Młodzież szkół średnich zamieszkała w Strzyżewie zapraszam serdecznie na spotkanie w piątek 4 września w Kościele w Strzyżewie o godz. 18.30.
Młodzież szkół średnich zamieszkała w Biskupicach, Kotłowie i Mikstacie zapraszam serdecznie na spotkanie w czwartek 3 września o godz. 18.00 w Kościele w Kotłowie.
Uwaga
Spotkanie jest obowiązkowe w celu zapisania się na spotkania katechetyczne oraz wydania zaświadczeń do szkół i wpisania do dziennika.
Przychodzimy w maseczkach i ze swoimi długopisami. Potrzebny będzie również Wasz nr telefonu i mail.
Proszę o poważne potraktowanie spotkania ponieważ ustalimy również sposób i metodę nauki w tym roku szkolnym.
15 SIERPNIA – WNIEBOWZIĘCIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY – ŚWIĘTO MATKI BOŻEJ ZIELNEJ MSZE ŚW. W TYM DNIU : Kotłów : godz. 9.00 Strzyżew : 10.30 Na Mszach Świętych poświęcenie ziół, kwiatów, owoców i zboża. Serdecznie Zapraszamy
Parafia Kościoła Polskokatolickiego p.w. Najświętszej Maryi Panny w Kotłowie, Wójt Gminy Sieroszewice Anatol Piaskowski oraz Gminny Ośrodek Kultury w Sieroszewicach serdecznie zapraszają na:
KONCERT CHARYTATYWNY ,,DLA ANTKA”
Koncert odbędzie się
5 lipca 2020r. o godz. 16:00 w Kościele Polskokatolickim p.w. Najświętszej Maryi Panny w Kotłowie.
Wystąpią:
Natalia Świtała
Julia Wawrzyniak
Magdalena Zając
Bożena Jabłońska
Dochód z koncertu przeznaczony zostanie na leczenie Antka. Datki można również wpłacać na konto, którego numer jest dostępny na stronie parafii. Organizatorzy zapraszają wszystkich na TRANSMISJĘ ONLINE na facebook’u – Kościół Polskokatolicki p.w. N N M P w Kotłowie . Więcej informacji o chorobie Antka na stronie parafii www.kotlowparafia.pl oraz na Facebook’u.
Antek
Grzesiak – wpłaty prosimy kierować na konto:
Fundacja
ZOBACZ MNIE,
ul. Ofiar Oświęcimskich 14/11, 50-069 Wrocław
SANTANDER
BANK POLSKA SA: 28
1090 23 98 0000 0001 4358 4104z
tytułem wpłaty: „Antoni
Grzesiak”
Pomoc
można też przekazać w postaci przelewu internetowego za
pośrednictwem strony https://zobaczmnie.org/wplacam/.
W rubryczce „CEL” prosimy wpisać imię i nazwisko: „Antoni
Grzesiak”
Antek walczy z jednym z najzłośliwszych guzów mózgu
Żeby
skutecznie go leczyć, potrzebne są kosztowne badania genetyczne
Antek
ma złośliwego glejaka IV stopnia. To jeden z najzłośliwszych
guzów mózgu. Nieoperacyjny i przez to śmiertelnie niebezpieczny.
Żeby skutecznie z nim walczyć potrzebne są specjalistyczne badania
genetyczne, których koszt wynosi niemal 6 tysięcy euro. Dzięki nim
będzie można dobrać celowane, a często eksperymentalne leczenie,
które da szansę na pokonanie choroby.
Antek
Grzesiak rozegrał w swoim życiu mnóstwo meczy. Jest zapalonym
piłkarzem i wywalczył nawet awans do dziecięcej kadry piłkarskiej.Dziś
stoi przed rozgrywką najważniejszą ze wszystkich. To będzie walka
o życie. Przeciwnikiem jest niezwykle groźny guz pnia mózgu.
Antek
Grzesiak ma 7 lat i do tej pory był radosnym i niezwykle aktywnym
chłopcem. Dlatego wszędzie go było pełno, był ciągle w ruchu,
ciągle z ukochaną piłką. W połowie Zakwalifikował się nawet do
kadry Akademii Piłkarskiej Reissa: Reprezentacja Pleszew – Jarocin
rocznik 2013. marca chłopiec spadł ze schodów. Na szczęście nie
stało się nic niepokojącego. Antek otrzepał się i dziarsko
powiedział, że po prostu się poślizgnął. Jednak to był moment,
w którym rodzice zaczęli go uważniej obserwować. Zwracali uwagę
na wszystko, co się z nim dzieje. Ale jeszcze wtedy wszystko było w
porządku. Antek skarżył się tylko na to, że brakuje mu
codziennych treningów. Były one dla niego sensem i celem życia.
Antek
Grzesiak nie może grać w piłkę
Dlatego,
gdy przyszła epidemia i związana z nią kwarantanna chłopcu bardzo
brakowało ćwiczeń pod okiem trenera. Ten stanął na wysokości
zadania i przygotował dla swoich zawodników zadania, które musieli
wykonać w domu, a rodzice mieli nagrać filmiki pokazujące ich
pracę.
–
Dlatego
właśnie wtedy zauważyliśmy, że dzieje się coś bardzo
niepokojącego. Antek nie mógł zrobić nawet tak banalnego
ćwiczenia jak jaskółka. Nie był w stanie złapać równowagi i
stać na jednej nodze. Nie potrafił poprowadzić piłki, a parę dni
wcześniej grał z dziadkiem i wszystko mu wychodziło
– opowiada pan Tomasz Grzesiak, tato Antka. – Ale
wtedy nawet w najczarniejszych snach nie przychodziło nam do głowy,
że przyczyna może być tak poważna. Niedawno przeszedł anginę i
myśleliśmy, że może jest osłabiony. Może ma anemię…
– zawiesza głos tato Antka.
Ich
rodzicielska czujność nie pozwoliła jednak na to, by zlekceważyć
takie objawy. Z tego powodu zadzwonili do zaprzyjaźnionej pediatry,
żeby dowiedzieć się, jakie badania krwi powinni wykonać u Antka.
Lekarka zleciła ich bardzo dużo, ale kiedy wyniki przyszły po
dwóch dniach, okazało się, że nie ma w nich nic niepokojącego.
Rodzice opisali więc lekarce, z jakimi dolegliwościami zmaga się
ich synek, a ona natychmiast wystawiła im skierowanie do laryngologa
i neurologa.
Pierwsze
badania – pierwszy lęk
Na
badania z Antkiem pojechał tato. U pierwszego specjalisty było
wszystko w porządku. Drugi dokładnie zrobił Antkowi wszystkie
badania i powiedział, że powinni natychmiast jechać do szpitala.
Stwierdził, że ….
–
Wtedy
zaczęło do mnie docierać, że dzieje się coś niedobrego. Łamał
mi się głos i gdy zadzwoniłem do żony, zdołałem wydusić tylko,
żeby spakowała mi torbę, bo jedziemy z Antkiem do szpitala
– wspomina zdenerwowany tato Antka.
Trafili
do szpitala w Poznaniu i tego samego dnia Antek przeszedł badanie
tomografem komputerowym. Lekarze już wiedzieli, że dzieje się coś
złego, ale wtedy jeszcze nie powiedzieli tacie Antka o swoich
przypuszczeniach. Z tego powodu następnego dnia zrobili rezonans
magnetyczny.
–
Dopiero
wtedy lekarka wezwała mnie do siebie i powiedziała, że Antek ma
guza mózgu, ale „nie jest tak źle, jak sądzili na początku”
– wspomina tato Antka. – Potem
wszystko potoczyło się błyskawicznie. Dostałem dokumentację
medyczną do ręki i razem z synem zostałem zapakowany do samolotu.
Polecieliśmy prosto do Warszawy. Do Centrum Zdrowia Dziecka. Tam
usłyszałem, że tempo, z jakim Antek tu trafił wynika z tego, że
poprzedni lekarze chcieli się pozbyć aż tak trudnego pacjenta…
Każdego
dnia złe wieści
Niestety,
złe wiadomości narastały z każdą godziną. W Warszawie tato
Antka usłyszał od pierwszego lekarza, że rokowania nie są dobre.
–
Ugięły
się pode mną nogi i zawalił cały świat. A każda następna
rozmowa z lekarzem niosła jeszcze tragiczniejsze przesłanie.
Najtrudniej było, gdy od neurochirurgów usłyszeliśmy, że guz
jest nieoperacyjny i nie widzą szans pomocy Antkowi –
opowiada tato chłopca.
Z
tego powodu jedyną nadzieją była biopsja, która mogła pokazać,
z jakim rodzajem guza zmaga się chłopiec. Po tygodniu przyszły
pierwsze wyniki, które odebrały nadzieję. Okazało się, że Antek
ma złośliwego glejaka IV stopnia. To jeden z najzłośliwszych
guzów mózgu. Nieoperacyjny i przez to śmiertelnie niebezpieczny.
Dlatego żeby skutecznie z nim walczyć potrzebne są specjalistyczne
badania
genetyczne,
których koszt wynosi niemal 6 tysięcy euro. Dzięki nim będzie
można dobrać celowane, a często eksperymentalne leczenie, które
da szansę na pokonanie choroby.
–
Nie
wiemy jeszcze, jak będzie wyglądać całe leczenie synka. Z tego
względu teraz zaczyna radioterapię, która ma powstrzymać rozwój
guza. Mamy nadzieję, że to da nam czas na znalezienie kliniki na
świecie, która podejmie się uratowania naszego Antosia. Już teraz
wiemy, że pochłonie ogromne pieniądze, dlatego prosimy o pomoc i
wsparcie. Jesteśmy po prostu załamani
– apeluje o pomoc tato Antka.